Britney Spears...
Gwiazda czy tylko najdroższa reklamówka Ameryki?Kiedy 20 lat temu ukazała się pierwsza płyta nieco wyzywającej tlenionej blondynki, ukrywającej się pod pseudonimem Madonna, większość fachowców z muzycznej branży widziała w niej jedynie gwiazdkę jednego sezonu. Z czasem okazało się, jak bardzo ta większość się myliła. Niemniej można chyba zaryzykować stwierdzenie, że jej dwa razy młodsza koleżanka po fachu nie ma nawet szans, by stać się tak znaczącą sceniczną osobowością. Po prostu 20-letnia Britney nie ma tego czegoś, co decyduje o ponadczasowości poczynań, nawet jeśli w kształtowanie jej medialnego wizerunku zaangażowana jest największa od lat machina reklamowa.
4511 |10686 |4472 |11844 |18177 |9259 |7947 |13089 |6716 |15490 |