Jazz na listopad
Piosenki z musicali („Tea for Two”), standardy („Too Darn Hot”), songi Toma Waitsa („Jersey Girl”) usłyszał w sobotę Wrocław. W wykonaniu Holly Cole te hity brzmiały jak premiery. Wokalistka uwiodła publiczność. Wszystkie gatunki, jakich dotknęła w ciągu 1,5-godzinnego koncertu, stawały się pretekstem do zabawy dźwiękiem, interpretacją, słowami. Cole ma piękny, mocny, głęboki głos, którym operuje ze zdumiewającą swobodą, a przy tym z łatwością łapie kontakt z publicznością.
To nie koniec jazzowych wrażeń – dziś o 20 na scenie Filharmonii Wrocławskiej wystąpi Stacey Kent. To gwiazda światowego formatu. Dla trzech naszych Czytelników, którzy zadzwonią dziś o godz. 12 do redakcji „Słowa Polskiego • Gazety Wrocławskiej” (tel. 071 374 81 43), mamy po jednej płycie wokalistki z autografem.
7249 |2955 |14098 |6066 |3860 |11771 |3321 |7610 |552 |14780 |