Stanisław Dusza, wiceburmistrz Chrzanowa zapewnia, że kryta pływalnia Cabańska Fala nie straciła na frekwencji po oddani
Nie uniknie się dopłacania do basenu Cabańska Fala z gminnego budżetu. Wstępne szacunki, zakładające, że wystarczy dać połowę z tego, co basen zarabia sam na siebie, nie sprawdziły się. Dlatego teraz władze Chrzanowa szukają sposobu, by dotację zwiększyć. Na przeszkodzie stanęły zapisy prawa. - Pływalnia jest zakładem budżetowym. Nie możemy do niej dopłacać więcej niż wspomniane 50 procent wpływów własnych. Pozwoli na to zmiana formy prawnej z zakładu na jednostkę budżetową. Po podjęciu stosownej uchwały, nasz basen będzie funkcjonował na podobnych zasadach jak dom kultury czy biblioteka - wyjaśnia wiceburmistrz Stanisław Dusza. Zdaniem Rafała Niteckiego, dyrektora wydziału spraw społecznych, chrzanowskiego magistratu, nowa formuła usprawni zarządzanie basenem. Obaj panowie podkreślają, że kwota dopłat, o której mowa, nie jest porażająca i na ten rok wynosi około 50 tysięcy złotych. Czy jest inny sposób na przekazanie pieniędzy? - Likwidacja zakładu. Rozliczenie zadłużenia, które i tak pokryte być musi z gminnego budżetu. Potem otworzenie nowego zakładu. Zapewne procedurę taką trzeba by było ponawiać co roku. Przemianowanie jednostki ułatwi sprawę - wyjaśnia Dusza. Przyczyną kłopotów finansowych Cabańskiej Fali był między innymi tegoroczny remont, który na miesiąc ws tr zymał eksploatację obiektu. Bez znaczenia pozostało natomiast uruchomienie trzebińskiego Aqua Planet. - Obawiano się, że konkurencyjny basen zmniejszy nam frekwencję. Jednak tak się nie stało - zapewnia burmistrz. Gdzie upatruje przyczyn niepowodzeń pływalni? Zdaniem Duszy i wielu innych eksper tów, obiekt taki nie jest w stanie wygenerować zysku. - Potrzeba pracowników, którzy przez siedem dni w tygodniu pracują od wczesnych godzin porannych, do późnych godzin nocnych - wylicza Nitecki. Rocznie koszt utrzymania pływalni sięga 1,7 miliona złot ych. Miłośnicy kąpieli muszą się liczyć z tym, że wkrótce i oni będą musieli dorzucić do interesu. Planowana jest podwyżka o 50 groszy na godzinę. - Mam nadzieję, że mieszkańcy nie odczują tego nieznacznego wzrostu. Nie mamy innego wyjścia. I taj oferujemy jedną z najniższych cen. Jak nie podzielimy kosztów z klientami, to będzie musiała ja pokryć gmina - dodaje wiceburmistrz.
18250 |4052 |1733 |14739 |16076 |9265 |13024 |5416 |3034 |1826 |