Trzy pytania do... prof. Tadeusza Markowskiego, dziekana Wydziału Zarządzania UŁ
* Anna Ziemlicka: W czasie debaty nad przyszłością ulicy Piotrkowskiej, która odbyła się w Łódzkim Klubie Biznesu, stwierdził pan, że rozwiązanie problemu ul. Piotrkowskiej to kwestia kilku lat i długofalowej polityki władz samorządowych. Na czym miałaby ona polegać?- Tadeusz Markowski: - Na zainicjowaniu programu publiczno-prywatnego partnerstwa. Rodzaju korporacji, organizacji skupiającej właścicieli nieruchomości, ludzi, którzy ulokowali na Piotrkowskiej swoje firmy, urbanistów i architektów, wreszcie przedstawicieli samorządu. Ich zadaniem byłoby stworzenie strategii rozwoju tej ulicy. Powinna ona uwzględniać interesy nie tylko finansowego lobby kupców, lecz także wszystkich łodzian. Piotrkowska to przecież dziedzictwo kulturowe całego miasta.Takie korporacje decydują o rozwoju i przekształceniu centrów w największych europejskich stolicach. Wystarczy wspomnieć choćby Londyn. Tam jednak trzeba było nawet 15 lat, by nauczono się wspólnie rozwiązywać problemy. Dopiero dzięki dobrej strategii miasto może liczyć na skorzystanie ze środków pomocowych.
5096 |7001 |8937 |8600 |3934 |16991 |11156 |15393 |10828 |3929 |